NIE PRZEGAP

LoveOcet

Ocet spirytusowy zrobił ostatnio zawrotną karierę medialną. Króla kryzysowych półek z PRL-u wyparły środki czystości będące nie tak dawno mrocznym przedmiotem pożądania. Tak, drogie dzieci, z punktu widzenia Drogi Mlecznej lata ’90-te minęły przed chwilą.

Z koop-ą ocet jest od początku. Gdy wreszcie zapiszesz się na gruntowne sprzątanie albo przyjdzie ci ułożyć do snu któryś ze sklepów, nie żałuj octu! Stężenie kwasu octowego w produkcie, z którego korzystamy jest niskie, wynosi 10%. Skuteczne usuwanie syfu, wymaga śmiałości. Do mycia podłogi wlej nawet całą butelkę. Olejki eteryczne stanowią miły akcent, lecz to ocet odwala brudną robotę. Myjesz lodówkę? Roztwór 1:1 wystarczy, ale możesz zaszaleć z nierozcieńczonym octem. Oprócz dezynfekcji masz z głowy neutralizację zapachu. Dobrym pomysłem na świeżość w lodówce jest wstawienie kubka wypełnionego w 1/3 octem. I nie bój się octowego aromatu, znika błyskawicznie.

Do mycia lodówki nie dodawaj olejków eterycznych, nawet jeśli lubisz zapach lawendy w swojej. Jakby nie było, sklepowa jest dobrem wspólnym. Ocet zapobiega farbowaniu prania i marynuje grzybki! Usuwa kamień, osady, tłuszcz, pleśnie, drobnoustroje, odstrasza insekty. Nie zabija wszystkich wirusów i bakterii, warto jednak przetrzeć nim deski do krojenia, blaty, pojemniki na sypkie, umyć zlew i sedes. W sklepach jest płyn dezynfekujący, który w dzisiejszych czasach stanowi zwieńczenie sprzątania. Pracujcie w gumowych rękawicach, kwas octowy może podrażnić skórę.