NIE PRZEGAP

Mity na temat rolnictwa przemysłowego

KOOPERATYWA CZY SUPERMARKET?

Na własne oczy widzimy jak bazarki i małe sklepiki w naszym mieście zastępowane są sieciówkami oferującymi żywność niskiej jakości. Podobne procesy odbywają się na wsi – w rolnictwie. Niewielkie rodzinne gospodarstwa nie wytrzymują konkurencji z dużymi przemysłowymi farmami. Współczesny model rolnictwa przemysłowego osłabia tradycyjne społeczności wiejskie, a wykorzystując duże ilości nawozów sztucznych niszczy przyrodę. Nigdy wcześniej powrót do lokalnej żywności i odbudowanie relacji między rolnikami i konsumentami nie był tak ważny. Masz wybór! Kupując w kooperatywie spożywczej, wspierasz rozwój rolnictwa, które z szacunkiem odnosi się do ludzi i przyrody. Kupując w sklepach spółdzielczych, pomagasz budować alternatywę!

7 mitów na temat rolnictwa przemysłowego 

Mit pierwszy: Rolnictwo przemysłowe uwolni świat od głodu.

Przyczyną głodu na świecie nie jest niedostatek żywności, lecz ubóstwo i brak dostępu drobnych rolników do ziemi uprawnej. Rolnictwo przemysłowe zwiększa wręcz skalę głodu, gdyż podnosi koszty upraw, pozbawia ziemi dziesiątki milionów rolników i skupia się na wysokodochodowych uprawach monokulturowych (tego samego gatunku), często przeznaczanych na eksport.

Mit drugi: Żywność przemysłowa jest bezpieczna i zdrowa.

Rolnictwo przemysłowe skaża warzywa i owoce nawozami sztucznymi oraz chemią chwasto- i owadobójczą. Zanieczyszcza mleko i produkty odzwierzęce genetycznie modyfikowanymi hormonami wzrostu oraz antybiotykami. Jednocześnie wskaźniki zachorowania na raka i choroby pochodzenia pokarmowego oraz wskaźnik otyłości są najwyższe w historii dla naszego kręgu kulturowego.

Mit trzeci: Żywność przemysłowa jest tania.

Gdybyśmy policzyli rzeczywiste koszty żywności przemysłowej – zdrowotne, ekologiczne i społeczne – i dodali je do aktualnej ceny w supermarkecie, okazałoby się, że nawet najbogatsi z nas nie mogliby sobie pozwolić na takie zakupy. Dodatkowo, duże gospodarstwa rolne otrzymują dopłaty rolnicze od państwa, dzięki którym obniżają cenę końcową produktu.

Mit czwarty: Rolnictwo przemysłowe jest bardziej wydajne.

W małych gospodarstwach, gdzie obok siebie uprawia się różne gatunki roślin, a także prowadzi niewielką hodowlę, plony z powierzchni ziemi uprawnej są wyższe niż w wielkich farmach przemysłowych, gdzie na wielu hektarach uprawiany jest jeden gatunek. Duże farmy wymagają większego i nasilającego się z czasem zastosowania maszyn i środków chemicznych. Ma to niszczący wpływ na środowisko i sprawia, że wielkie gospodarstwa są o wiele mniej wydajne od gospodarstw mniejszych, ale bardziej zrównoważonych.

Mit piąty: Żywność przemysłowa zapewnia większy wybór.

Supermarket daje złudzenie wyboru. Etykiety na produktach nie informują nas o chemii użytej przy ich produkcji, ani o tym, które produkty były modyfikowane genetycznie. Rynki produktów spożywczych zostały zdominowane przez kilka największych koncernów. W rzeczywistości mit wyboru maskuje tragiczną w skutkach utratę dziesiątek tysięcy odmian roślin uprawnych, spowodowaną przez praktyki rolnictwa przemysłowego.

Mit szósty: Rolnictwo przemysłowe przynosi korzyści środowisku oraz dzikiej faunie i florze.

Rolnictwo przemysłowe jest największym zagrożeniem dla różnorodności biologicznej na Ziemi. Przemysłowe metody orki, siewu oraz zbiorów niszczą siedliska dzikiej fauny i flory, a masowe użycie nawozów azotowych i chemikaliów zatruwa glebę i wodę, zabijając niezliczone skupiska roślin i zwierząt. Takie rolnictwo bazuje na nieodnawialnych paliwach kopalnych, których spalanie przyczynia się do pogłębiania się zmian klimatu. Prawie 1/2 światowej produkcji mięsa pochodzi z wielkich ferm. Odpowiada ona aż za ok. 18% światowej emisji gazów cieplarnianych związanych z działalnością człowieka.

Mit siódmy: Biotechnologia rozwiąże problemy rolnictwa przemysłowego.

Biotechnologia w rolnictwie nie rozwiąże problemów środowiskowych i społecznych – wręcz przeciwnie, może je jeszcze bardziej spotęgować, a także umocnić kontrolę nad produkcją i dystrybucją żywności przez największe koncerny. Biotechnologia niszczy bioróżnorodność, zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu i samowystarczalności drobnych rolników.

Od lat 70. XX wieku koncerny rolne są główną siłą odpowiedzialną za transformację rolnictwa. Proces ten potęguje ogromne nierówności oraz pogłębia zmiany społeczne i ekologiczne. W dążeniu do rozszerzania rynków i zwiększania zysków wielkie ponadnarodowe korporacje coraz silniej uzależniają rolników od komponentów rolnych (nawozy, środki ochrony roślin) i coraz bardziej ujednolicają produkcję rolną. Przyczyniają się do coraz brutalniejszego traktowania rosnącej populacji zwierząt hodowlanych oraz bezkarnego zatruwania gleby i wody. Zmieniają nawyki dietetyczne, zrywają lokalne powiązania między produkcją a konsumpcją, a także pomniejszają wartość pracy, zastępując ją techniką. Stopniowo przejmują kontrolę i przywłaszczają sobie wartość dodatkową wypracowaną przez rolników i społeczności wiejskie. Kontrola i zyski skupiają się w korporacyjnych sieciach produkcji komponentów rolnych, przetwórstwa, dystrybucji i sprzedaży detalicznej. Taki stan rzeczy więzi rolników w kleszczach wzrostu kosztów (nakładów) i spadku cen (produkcji) oraz upośledza rentowność małych gospodarstw .Ponadnarodowe korporacje nie liczą się z dobrem społeczności wiejskich, nie jest dla nich ważne dbanie o środowisko, w którym żyjemy.

Tworzenie alternatywnego modelu rozwoju światowego rolnictwa napotyka na trudność: musi przezwyciężyć powszechne przeświadczenie, że dotychczasowy model jest naturalny i jedynie możliwy. Wiele osób postrzega go jako coś dobrego albo uznaje za nieuchronny etap ewolucji. Temu złudzeniu łatwo ulec. Szybko rozrastające się korporacyjne sieci są coraz bardziej wszechobecne, przyzwyczajają do swoich znaków towarowych, ale ich działania dla większości ludzi pozostają wciąż nieprzejrzyste.

JEST ALTERNATYWA!

Kluczem do odwrócenia negatywnych skutków przemysłowego modelu rolnictwa jest powrót do rolnictwa opartego na lokalnych i odnawialnych zasobach oraz na naturalnych metodach upraw i hodowli. To wybór rolnictwa zrównoważonego.

Takie rolnictwo jest wydajne, a jednocześnie chroni powietrze, glebę, wodę, krajobraz i bioróżnorodność oraz może wykorzystywać odnawialne źródła energii na dużą skalę. Uwzględnia lokalne warunki społeczne i ekonomiczne, stwarza nowe miejsca i bezpieczne warunki pracy oraz zapewnia rolnikom odpowiednie dochody. Lokalna produkcja i konsumpcja żywności uniezależnia system żywnościowy od spekulacji giełdowych i polityki wielkich koncernów spożywczych. Dzięki niej dany region i kraj może ograniczyć konieczność sprowadzania żywności z dalekich miejsc i zapewnić swoim mieszkańcom bezpieczeństwo żywnościowe. Pomaga ona także budować suwerenność żywnościową poszczególnych społeczności, czyli możliwość samodzielnego decydowania o własnym systemie żywnościowym.

Kampanie Polskiej Zielonej Sieci:

Klimat dla rolników: dlaklimatu.pl

Wyżywić świat: globalnepoludnie.pl

Książka Marcina Gerwina Żywność i demokracja: wprowadzenie do suwerenności żywnościowej

—–

Opracowane na podstawie:

“The Fatal Harvest Reader – the Tragedy of Industrial Farming” red. Andrew Kimbella, Foundation of Deep Ecology, 2002

“Światowa gospodarka żywnościowa” Tony Weis, s.162-163., PAH, Warszawa, 2011.